Posty

Wyświetlam posty z etykietą Vellutier

Cannabis Connoisseur - Vellutier

Obraz
Do Polski zawitało lato, a wraz z nimi niesamowite upały. Ja osobiście jestem do niczego przy takich temperaturach więc palenie świec mi nie w głowie. Jednak wieczorami w ogrodzie lubię coś zakopcić, ale stawiam na lżejsze kompozycje, najczęściej owocowe. W poprzednim wpisie mogliście przeczytać, że nieco oswoiłem się z cytrusowymi kompozycjami choć nadal nie jest to sympatia na poziomie uwielbienia. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam najnowszy zapach od marki Vellutier , który łączy w sobie wspomnianą wcześniej lekkość cytrusów. Oto przed Wami  Cannabis Connoisseur ! Producent zapewnia nas, że odnajdziemy tutaj świeżo ściętą bazylię, soczystego grejpfruta, drzewo sandałowe, cannabis oraz balsamiczne Tolu . Musze przyznać, że nie byłem przekonany do takiego połączenia. Zarówno grejpfrut jak i bazylia nie kojarzą mi się z nutami na które chciałbym być wyeksponowany przez dłuższy czas.  Można rzecz, że  Cannabis Connoisseur pojawił się w moim życiu zrządzen...

Pierwsze spotkanie z woskami Vellutier!

Obraz
We wpisie o swoich pierwszych wrażeniach o świecach Vellutier obiecałem Wam recenzję wosków tejże marki. Oto i on!  Dzisiaj podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na podstawie trzech zapachów: Oudwood Journey, Sensual Charm oraz Intimate & Cozy . Woski Vellutier ważą 50 gramów, kosztują 25zł i mają formę dwóch połączonych ze sobą sporych rozmiarów kostek. Każdy z nich zapakowany jest w elegancką czarną bibułkę, zapieczętowaną nazwą marki, ale to co je wyróżnia spośród innych wosków to to, że umieszczone są w eleganckich drewnianych szkatułkach z nadrukowanym logo marki (wolałbym żeby było wypalone lub grawerowane - a jeszcze lepiej jedno z drugim). Przypomina mi to trochę opakowania kubańskich cygar. :) Na pewno taka forma opakowania zwróci uwagę każdego, lecz moim zdaniem powinna być możliwość zakupu samego wosku w bibułce. Są ku temu trzy powody.  Pierwszy z nich to niższy koszt wosku. Podejrzewam, że sama szkatułka stanowi dużą część finalnej ceny...

Pierwsze spotkanie ze świecami Vellutier!

Obraz
Dzień dobry! Czy to już jesień! Kalendarz mówi, że tak, pogoda niekoniecznie, a w mojej duszy wciąż lato. Mimo to łapię się na tym, że co raz częściej sięgam po cieplejsze i otulające zapachy, a takich znalazłem sporo w nowej marce świec Vellutier . To polsko-brytyjska marka, której przypatrywałem się z dużą ciekawością od samego początku, ale jak zawsze z dość dużą rezerwą podszedłem do zakupu, chcąc wpierw poznać opinie innych osób. Nie było ich za wiele, więc po prostu zaryzykowałem i skusiłem się na trzy duże świece i trzy woski. Zapachy wybierałem na podstawie dużej pomocy Ani oraz opisach nut zapachowych. Wcześniej miałem okazję powąchać ofertę marki w Bydgoszczy w sklepie Stara Mydlarnia , ale (głupi ja!) nie zapamiętałem nazw zapachów które mi się podobały - a podobała zdecydowana większość! Zakupu dokonałem na limango.pl . Dzisiaj przygotowałem dla Was zbiorczą recenzję trzech zapachów, które zakupiłem w formie dużego słoja. Są to: Havana Cafe, African Oli...