Posty

Wyświetlam posty z etykietą Recenzje

Plum & Patchouli - Vera Young

Obraz
Od mojego ostatniego spotkania z marką Vera Young minęło pół roku i w tym czasie pojawiło się mnóstwo nowości między innymi seria Dandy , woski , a linia Bliss zyskała nową odsłonę kolorystyczną i oczywiście nowe zapachy! Wybór nie był łatwy! Ja zdecydowałem się na dwa woski oraz świecę w fioletowej szacie Plum & Patchouli której zapach trochę przybliżę Wam w tej recenzji! Przyznam szczerze, że nie jestem entuzjastą koloru fioletowego, ale pomyślałem sobie jak pięknie będzie kontrastował na tle jesiennych żółci, pomarańczy i brązów, że sam siebie przekonałem. I oto jest! Królowa bakłażanowa! :)  Choć seria nazywa się Aubergine (oberżyna) to jednak przyjęła się bardziej urocza, ale mniej dostojna nazwa. W każdym razie wychodzi na jedno i to samo. Przejdźmy do meritum, czyli do zapachu! Nuty głowy:   śliwka, cassis, jagody Nuty serca:   cynamon, goździk, róża Nuty bazy:  paczula, wanilia, mech Kompozycja zaskoczyła mnie bardzo pozy...

Magical Unicorn - Yankee Candle (i jego związki z Łodzią)

Obraz
Chciałoby się rzecz: Hallowen, Hallowen, i po Halloween! ;) Jednak dzisiaj nadal pozostaniemy w bajkowych (o ile tak można określić Halloween) klimatach, ale  totalnie przeciwnych, bo nie mrocznych, ale wręcz cukierkowo-słodkich! Zapraszam na przejażdżkę niezwykłym kolorowym rumakiem: Magical Unicorn od Yankee Candle ! Jednorożcowy trend trwa już dobre parę lat i wciąż się utrzymuje, co podchwycili również producenci świec. Mieliśmy już Unicorn Poop od Country Candle , teraz czas na ruch ze strony Yankee Candle ! Zobaczmy co skrywa! Na stronie producenta próżno szukać poszczególnych nut zapachowych, jednak możemy znaleźć opis: "Bajeczny jednorożec to zapach słodko musujących kryształków cukru połączonych z tęczą dojrzałych owoców, zwieńczoną chmurkami kremu waniliowego i karmelowych nitek." Czytałem wiele opinii, iż zapach jest do złudzenia podobny do Salt Water Taffy lecz zupełnie nie pamiętam tego zapachu, który dawno temu posiadałem w formie...

Haunted Hayride - Yankee Candle

Obraz
Halloween zbliża się nieubłaganie i choć w Polsce nie ma tradycji obchodzenia go, to jednak z każdej strony próbuje ona wkraść się pod nasze strzechy. I tym sposobem wiele ludzi dekoruje swoje mieszkania, choć nadal nie może się to równać z tym co dzieje się w USA. Również producenci świec z racji tego, że wywodzą się z Ameryki (mówię tu oczywiście tu o markach które są w głównym kręgu moich zainteresowań) serwują nam co roku kilka Halloweenowych propozycji. Prym wiedzie Yankee Candle , które chyba od zawsze ma w ofercie coś przygotowanego z tej okazji! I w tym roku jest nie inaczej. Zaprezentowano dwa nowe zapachy: Trick Or Treat oraz Haunted Hyride . Ja skusiłem się na ten drugi. Haunted Hayride skradł niejedno serce już dzięki samej etykiecie na tle atramentowego wosku, która przedstawia dwa konie na przedzie dorożki. Niepokój budzi rozświetlona w lesie mgła ku której zmierzamy. Brrr!!! Czy dacie się zabrać na tę przejażdżkę? Nuty głowy:  akordy drzewne, czarny ...

Black Line Collection Kringle Candle - recenzja 4 zapachów!

Obraz
Pozostając w mrocznym klimacie Halloweenowym pomyślałem sobie, że to idealny moment na zaprezentowanie Wam zupełnie nowej kolekcji od Kringle Candle: Black Line . Black Line to seria 14 zupełnie nowych kompozycji umieszczonych w czarnym szkle. Świece posiadają dwa bawełniane knoty, czarny wosk sojowy i zdobią je niewielkie, minimalistyczne złote etykiety. Można rzec: "złote, a skromne". :) Każda waży 340 gramów i pali się do 60 godzin. Cena rynkowa: 129zł. Miałem okazję poznać i przetestować, aż cztery zapachy: Antidote, Venom, Bulletproof oraz Mystic .  Co o nich sądzę dowiecie się poniżej! Antidote Nuty głowy:  cyprys, kolendra, kokos, drzewo sandałowe Nuty serca:   fiołek, ylang, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe Nuty bazy:  wanilia, słodycz Antidote , podobnie jak pozostałe kompozycje, jest bardzo wyrazistym i mocnym zapachem. W mojej ocenie jest bardzo kobiecy i elegancki. Delikatnie pudrowy i przy tym przyjemnie słodki. Delikatnie st...

Halloween 2019 z Goose Creek!

Obraz
Do Halloween pozostały dwa tygodnie więc to chyba najlepszy moment na wpis o nowościach z Goose Creek ! Do zeszłorocznej kolekcji dołączyły kolejne zapachy, więc nie byłbym sobą, gdybym kilku nie kupił!  Jeżeli nie czytaliście, bądź zapomnieliście zeszłoroczny wpis to zapraszam tutaj:  Halloween 2018 z Goose Creek! W tym roku skusiłem się na  cztery nowe zapachy: Crystal Lake, Black Cat,  Witch's Cauldron   oraz Wicked Treats  . Każdy inny, każdy wyjątkowy - zapraszam na ich recenzje! Crystal Lake Nuty głowy:  musująca bergamotka, cytryna Nuty serca:   lawenda, nadmorski deszcz Nuty bazy:  biała brzoza, geranium, bursztyn Etykieta Crystal Lake doskonale oddaje klimat tego zapachu. Jest mrocznie, wilgotno i zimno. W mojej ocenie jest to kompozycja męska, ale całkiem przyjemnie zaakcentowana cytrusowymi nutami bergamotki. Paląc ją aż dreszcz przechodzi po plecach! Zapach sprawia, że w pomieszczeniu robi się chłodni...

Dutch Stroopwafel - Goose Creek

Obraz
Wreszcie są! Nowości z Goose Creek ! Po małych zawirowaniach z dystrybucją i niepewnością czy będzie nam dane zobaczyć nowe "gąski", możemy być spokojni. Przyleciały do sklepów i będą w nich gniazdować na stałe. :) Ja swoje egzemplarze zdążyłem zamówić ze strony goosecreekeu.com w fajnej ( i niekończącej się :-) ) promocji 2+2 zanim było wiadomo, że pojawią się w polskich sklepach on-line.  Wybrałem 6 zapachów, a dziś zaprezentuję jeden z nich: Dutch Stroopwafel ! Wybrałem tę świecę z kilku powodów. Po pierwsze jestem łakomczuszkiem więc nie mogłem oprzeć się widokowi przepysznych wafelków przełożonych syropem. Po drugie Goose Creek robi świetne zapachy z kategorii jedzeniowej, a po trzeciej mam ogromny sentyment do tych Holenderskich wafelków. Są po prostu przepyszne! Zobaczmy co nas tutaj czeka! Nuty głowy:  chrupiący wafel. orzech laskowy, kawałki czekolady Nuty serca:   masło, karmel Nuty bazy:  wanilia, miód W pierwszym wrażeniu, ...

Pierwsze spotkanie z woskami Vellutier!

Obraz
We wpisie o swoich pierwszych wrażeniach o świecach Vellutier obiecałem Wam recenzję wosków tejże marki. Oto i on!  Dzisiaj podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami na podstawie trzech zapachów: Oudwood Journey, Sensual Charm oraz Intimate & Cozy . Woski Vellutier ważą 50 gramów, kosztują 25zł i mają formę dwóch połączonych ze sobą sporych rozmiarów kostek. Każdy z nich zapakowany jest w elegancką czarną bibułkę, zapieczętowaną nazwą marki, ale to co je wyróżnia spośród innych wosków to to, że umieszczone są w eleganckich drewnianych szkatułkach z nadrukowanym logo marki (wolałbym żeby było wypalone lub grawerowane - a jeszcze lepiej jedno z drugim). Przypomina mi to trochę opakowania kubańskich cygar. :) Na pewno taka forma opakowania zwróci uwagę każdego, lecz moim zdaniem powinna być możliwość zakupu samego wosku w bibułce. Są ku temu trzy powody.  Pierwszy z nich to niższy koszt wosku. Podejrzewam, że sama szkatułka stanowi dużą część finalnej ceny...

Country Heather - Yankee Candle

Obraz
Dawno na blogu nie było wpisu o zapachu niedostępnym w Polsce (póki co), więc pomyślałem sobie, że dzisiaj zrecenzuję dla Was mój ostatni zakup, który doskonale wpisuje się w panującą aurę, a może lepiej zabrzmi: w obecny stan flory. :) Dziś będzie krótko i zwięźle o wrzosach od Yankee Candle , czyli Country Heather ! Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że recenzja opiera się na moich odczuciach na sucho. Nie odpaliłem tej świecy, gdyż ma ona dla mnie wartość kolekcjonerską. :) Zanim kupiłem Country Heather , poczytałem liczne wypowiedzi na forach i nie ukrywam, że byłem nieco zaniepokojony. Opisywany był jako ostry, gryzący, mydlany, ziołowy - generalnie nieprzyjemny zapach. Skusiłem się, ponieważ cena była bardzo przystępna. Raz się żyje!  Zastanawiałem się jak w ogóle pachnie wrzos? Czy w ogóle pachnie? Aż zszedłem do ogródka, nachylam się i nic. Nic, a nic! Dopiero jak potrze się kwiat można doszukać się na dłoni trawiastego aromatu.  Moich obaw nie rozwie...

Pierwsze spotkanie ze świecami Vellutier!

Obraz
Dzień dobry! Czy to już jesień! Kalendarz mówi, że tak, pogoda niekoniecznie, a w mojej duszy wciąż lato. Mimo to łapię się na tym, że co raz częściej sięgam po cieplejsze i otulające zapachy, a takich znalazłem sporo w nowej marce świec Vellutier . To polsko-brytyjska marka, której przypatrywałem się z dużą ciekawością od samego początku, ale jak zawsze z dość dużą rezerwą podszedłem do zakupu, chcąc wpierw poznać opinie innych osób. Nie było ich za wiele, więc po prostu zaryzykowałem i skusiłem się na trzy duże świece i trzy woski. Zapachy wybierałem na podstawie dużej pomocy Ani oraz opisach nut zapachowych. Wcześniej miałem okazję powąchać ofertę marki w Bydgoszczy w sklepie Stara Mydlarnia , ale (głupi ja!) nie zapamiętałem nazw zapachów które mi się podobały - a podobała zdecydowana większość! Zakupu dokonałem na limango.pl . Dzisiaj przygotowałem dla Was zbiorczą recenzję trzech zapachów, które zakupiłem w formie dużego słoja. Są to: Havana Cafe, African Oli...