Blue Java Banana - WoodWick
Hejka! Wiem, że od ostatniego wpisu na blogu minęło półtora miesiąca i w międzyczasie nazbierało się sporo nowości do zrecenzowania i nawet zdążyłem je już przetestować, jednak zupełnie odeszła mi wena do pisania i postanowiłem nie robić nic na siłę. Obecnie swoje pokłady kreatywności pożytkuję w ogrodzie, gdzie siedzę do zmierzchu, stad też na pisanie nie starcza mi sił i koncentracji. W zasadzie ten scenariusz powtarza się co roku, ale zawsze mam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo pisanie na blogu sprawia mi przyjemność lecz nie może być to wymuszone. Fakt, że każda publikacja wymaga nieco samodyscypliny, ale czasami po prostu nie potrafię wymusić w sobie motywacji do pisania. Dlatego w najbliższym czasie nie mogę zagwarantować regularności wpisów. To tyle tytułem wstępu. Przez to nagromadzenie nowości nie wiedziałem od którego zapachu zacząć recenzowanie, a z racji tego że w ostatnim czasie moja kolekcja WoodWick ów mocno się rozrosła, postanowiłem zacząć od tropikalnej pro...